Prolog ♥
- Zaraz zejdziemy mamo! - odkrzyknęłam jej
- No to się pośpieszcie! Chyba nie chcecie się spóźnić? - w tej chwili razem z Lucy schodziłyśmy na parter po schodach. - Nareszcie! Już myślałam, że nie zejdziecie! Pożegnajcie się z tatą i jedziemy! - na te słowa obie podeszłyśmy do naszego taty.
- Przykro mi dziewczynki, że nie mogę z wami jechać, ale wiecie, praca...
- Rozumiemy, będziemy Cię jak najczęściej odwiedzać! - przytuliłyśmy się do niego. Mimo, iż byłyśmy już prawie pełnoletnie to nadal, w przeciwieństwie do naszych rówieśników nie wstydziłyśmy się naszych rodziców.
- Dobra, dziewczyny! Wsiadajcie do taksówki! Ja za chwilkę dojdę do was! - i już nas nie było. Cierpliwie czekałyśmy w taksówce. Po jakichś 3 minutach mama również znalazła się w samochodzie. Spokojnie dojechałyśmy do lotniska, ale już tam zaczęłyśmy się strasznie ekscytować. Cały czas na siebie zerkałyśmy nie wiedząc co się w ogóle dzieje? Przeszłyśmy przez odprawę... Kilka kroków i będziemy w samolocie! Nie mogę się doczekać kiedy będziemy już w Londynie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz