wtorek, 4 marca 2014

Rozdział 2

~Oczami Shannon~
Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno. Jak zwykle zapomniałam je zasłonić. No nic, postanowiłam nie gnić w łóżku i wstać. Na szczęście była sobota. Po drodze do drzwi spojrzałam przypadkowo na komputer, a uśmiech od razu zawitał na mojej twarzy po przypomnieniu sobie wczorajszego wieczoru.
Kiedy byłam na schodach od razu poczułam zapach omletów. Moja siostra to wspaniały kuchcik! Od razu po wejściu do kuchni przywitała mnie Lucy:
- Cześć! Siadaj zaraz będą omlety!
- Czasami zachowujesz się jakbyś była moją dziewczyną... Ciągle robisz mi śniadania i w ogóle. - Na moją uwagę Lucy tylko zaśmiała się i nałożyła na mój talerz omleta z warzywami. Po pysznym śniadaniu zerknęłam na zegarek. Była 12:57. Więc do spotkania z Harrym zostały mi dwie godziny. Poszłam na górę, żeby się przebrać. Wybrałam zestaw i poszłam do łazienki.


Stylizacja Shay
Umyłam się i załatwiłam potrzeby fizjologiczne. Następnie ubrałam się, uczesałam w luźnego koka i delikatnie pomalowałam usta i rzęsy. Gotowa zeszłam na dół. Lu na mój widok tylko zagwizdała.
- Co? Coś nie tak? - zapytałam
- Tak. Bo to ty idziesz z Harrym Stylesem na randkę, a ja nie! - skrzyżowała ręce i udawała obrażoną, a ja zaczęłam się z niej śmiać.
- Nie martw się! Zostaniesz chrzestną naszych dzieci! - zażartowałam
- Wielkie mi pocieszenie! No cóż, lepiej to niż nic!
- Która godzina? - zapytałam zmieniając temat.
- Dochodzi czternasta, kiedy wychodzisz?
- Za godzinę. Szybko się ze wszystkim uwinęłam. - powiedziawszy to poszłam do salonu włączyć TV. Przeskakiwałam z kanału na kanał i zostawiłam na jakimś kabarecie. Minuty dłużyły się w nieskończoność, a ja coraz bardziej się niecierpliwiłam. W końcu usłyszałam pukanie do drzwi. Zerwałam się na równe nogi, żeby otworzyć najprawdopodobniej Harremu. Oczywiście za mną rzuciła się jeszcze Lucy, która niestety dobiegła pierwsza. Kiedy drzwi się otworzyły za nimi stał ON, Harry Styles we własnej osobie! Na nasz widok chłopak zaśmiał się i powiedział:
- Czy ja, aż tak się upiłem, że widzę podwójnie? - obie z siostrą zaczęłyśmy chichotać.
- Na szczęście nie. - uśmiechnęłam się do niego. - Ja jestem Shannon, a to jest Lucy.
- Miło mi was poznać - podniósł nasze dłonie i pocałował ich wierzch. Jak mniemam zarumieniłam się. To samo z Lu. - No cóż na razie porywam tylko jedną z was! Chodź Shay, pa pa Lucy! - wziął mnie za rękę i "porwał"na zewnątrz.
Szliśmy spokojnie rozmawiając o głupotach typu: "Co dzisiaj robiłeś/aś?", "Słonecznie jak na Londyn", kiedy nagle zadzwonił telefon Harrego. Chłopak spojrzał na mnie przepraszająco po czym odebrał, a ja się tylko uśmiechnęłam.

-----------------------------
Tak wiem krótki, tak wiem beznadziejny, tak wiem okropnie późno ;_________;

niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 1

Rozdział 1

 ~Oczami Shannon~
Kiedy weszłam do domu od razu rzuciłam się na kanapę. Mike chce mnie chyba wykończyć! I jeszcze ten wkurzający fotograf!: "Źle! Ręka na biodrze, albo nie, trzymaj tak jak jest. Chociaż... Nie, na biodrze!" Co to ma w ogóle być? Ja się pytam.
 Usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach. Pewnie to moja siostra.
- No co ty? Nawet się nie przywitasz?
- Oj cicho, nie mam siły.
- Serio? Zmęczyłaś się uśmiechaniem do kamery? -ona chyba nie ma bladego pojęcia o pracy jako fotomodelka... -No co się tak na mnie patrzysz?
- Nic, nic... Mogłabyś zrobić mi kawę, nawet nie miałam siły pójść do sklepu... - żaliłam się na sobą.
- Księżniczka się znalazła!
- Oj no weź... -błagałam
- Nie.
- Ej, noo! Foch! -kiedy to powiedziałam poszłam do kuchni, a Lucy zaczęła się ze mnie śmiać. -A są przynajmniej jakieś ciastka czy wszystko zeżarłaś?
- Są, czekoladowe. Jeszcze się pieką. -oznajmiła
- Nawet jak masz wolne od pracy to pracujesz? - Lu od zawsze lubiła piec ciastka i takie tam, ale chyba się od tego uzależniła...
- Tak! Ja to kocham!
- Nie no spoko. To ja idę na górę. -po czym udałam się do swojego pokoju z kawą w rękach. Usiadłam przy biurku i weszłam na facebooka i twittera. W sumie, to zawsze. Kilka nowych obserwujących. Kilka tweetów do mnie. Kilka hejtów, jaka ja brzydka. Normalka. Kiedy nagle jeden tweet przykuł mój wzrok. W sumie normalny, bo o treści:
"@ShaayHastings Twoja ostatnia sesja była niesamowita! Twoja uroda jest zniewalająca!", ale jednak... Przecież napisał go mój idol!! Sam Harry Styles!! Ja nie mogę! Zaczęłam się cała trząść. Chciałam mu odpisać, ale nie wiedziałam co. To był sen! Wtedy do mojego pokoju weszła siostra, która kiedy mnie zobaczyła odłożyła tace z ciastkami na stolik i zapytała przestraszona
- Jezu, Shay! Czy ty padaczki dostałaś? Shay? -wtedy Lucy spojrzała w monitor. I od razu zrozumiała. Zaczęłyśmy razem piszczeć i skakać po pokoju. Obie byłyśmy directionerkami. Kiedy się uspokoiłyśmy zajrzałam jeszcze raz w obserwujących. Był tam! ON mnie obserwuje!

~Oczami Lucy~
Kiedy tylko się uspokoiłyśmy poszłam do swojego pokoju sprawdzić tweetera. Niestety. Nic na mój temat. No w sumie, nie jestem jakąś znaną osobą jak Shay, ona to ma szczęście... Zobaczyłam odpowiedź mojej siostry:
"@Harry_Styles Dziękuję, to BARDZO przyjemne "usłyszeć" coś takiego od swojego idola :) <3"
Dlaczego ja nie mogę być w ciele Shannon? Tak naprawdę wyglądamy tak samo, ale jednak ona jest uważana za tą ładniejszą... Kurde! Po tym wszystkim zapomniałam wciąć trochę ciastek z tacy. Wracam po nie! Jak pomyślałam tak zrobiłam. Na korytarzu po raz kolejny usłyszałam piski. Podbiegłam do drzwi od pokoju siostry. Ona spojrzała na mnie z wielkim uśmiechem na twarzy i pokazała mi laptopa.
"@ShaayHastings To co ty na to żebyśmy się spotkali? Oboje mieszkamy w Londynie i jeszcze nigdy się nie spotkaliśmy, to trochę smutne, nie uważasz? :)"
- O kur*a! Odpisz mu, szybko! No już! -pośpieszałam siostrę, na co ona tylko się zaśmiała
"@Harry_Styles W sumie to nie taki głupi pomysł... To kiedy? :D"

_________________________________________________

Wiem, że krótki i beznadziejny, ale po prostu nie miałam zbytnio czasu. Codziennie wchodziłam i pisałam po kilka zdań i wyszło coś takiego. Po prostu świetny początek ;_;

piątek, 3 stycznia 2014

Prolog ♥

Prolog ♥


- Dziewczyny szybciej! Spóźnicie się na samolot do Londynu! - zawołała moja rodzicielka
- Zaraz zejdziemy mamo! - odkrzyknęłam jej
- No to się pośpieszcie! Chyba nie chcecie się spóźnić? - w tej chwili razem z Lucy schodziłyśmy na parter po schodach. - Nareszcie! Już myślałam, że nie zejdziecie! Pożegnajcie się z tatą i jedziemy! - na te słowa obie podeszłyśmy do naszego taty.
- Przykro mi dziewczynki, że nie mogę z wami jechać, ale wiecie, praca...
- Rozumiemy, będziemy Cię jak najczęściej odwiedzać! - przytuliłyśmy się do niego. Mimo, iż byłyśmy już prawie pełnoletnie to nadal, w przeciwieństwie do naszych rówieśników nie wstydziłyśmy się naszych rodziców.
- Dobra, dziewczyny! Wsiadajcie do taksówki! Ja za chwilkę dojdę do was! - i już nas nie było. Cierpliwie czekałyśmy w taksówce. Po jakichś 3 minutach mama również znalazła się w samochodzie. Spokojnie dojechałyśmy do lotniska, ale już tam zaczęłyśmy się strasznie ekscytować. Cały czas na siebie zerkałyśmy nie wiedząc co się w ogóle dzieje? Przeszłyśmy przez odprawę... Kilka kroków i będziemy w samolocie! Nie mogę się doczekać kiedy będziemy już w Londynie!

Bohaterowie ♥

Bohaterowie ♥



Shannon Hastings (19 l.) - Shay
ur. 31.12.1994r (23:56) Holmes Chapel (Wielka Brytania)

Pracuje jako fotomodelka.

Często farbuje włosy na różne kolory.

Jest od swojej siostry bliźniaczki starsza o "rok", a tak naprawdę tylko o kilka minut.

 W szkole jest popularna, ale ma jedną najlepszą przyjaciółkę: Grace Reed.











Lucy Hastings (18 l.) - Lu
ur. 01.01.1995r (00:07) Holmes Chapel (Wielka Brytania)

Pracuje  w małej kawiarni w centrum handlowym.
 
Uwielbia jeść, a najbardziej ciasteczka.
 
Pomimo, że z siostrą są bliźniaczkami urodziła się "rok" później niż jej siostra.

Melanie traktuje jak drugą siostrę.











Grace Reed (19 l.)
ur. 17.10.1994r Ottawa (Kanada)

Pracuje razem z Shannon jako fotomodelka.

Jej babcia od strony taty pochodzi z Polski.

Jej najlepsza przyjaciółka to Shannon, ale Lucy też lubi.











Melanie Darkbloom (18 l.)
ur. 03.04.1995r Londyn (Wielka Brytania)

Jest bezrobotna, dlatego w wolnych chwilach najczęściej przesiaduje w kawiarni, w której pracuje Lucy.

Każdy chłopak chciałby się z nią umówić jednak ona nie zwraca na nich uwagi, ponieważ woli kobiety.

W przeszłości podkochiwała się w Shannon i Lucy, ale wiedziała, że wolą one mężczyzn.











Natasha Hastings (43 l.)
ur. 29.07.1971r Holmes Chapel (Wielka Brytania)

Pracuje jako prawniczka.

Jest mamą Shannon i Lucy.














One Direction  
Od lewej: Liam (20 l.)
Louis (22 l.)
Zayn (20 l.)
Niall (20 l.)
Harry (19 l.)








I inni :D