Rozdział 1
~Oczami Shannon~Kiedy weszłam do domu od razu rzuciłam się na kanapę. Mike chce mnie chyba wykończyć! I jeszcze ten wkurzający fotograf!: "Źle! Ręka na biodrze, albo nie, trzymaj tak jak jest. Chociaż... Nie, na biodrze!" Co to ma w ogóle być? Ja się pytam.
Usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach. Pewnie to moja siostra.
- No co ty? Nawet się nie przywitasz?
- Oj cicho, nie mam siły.
- Serio? Zmęczyłaś się uśmiechaniem do kamery? -ona chyba nie ma bladego pojęcia o pracy jako fotomodelka... -No co się tak na mnie patrzysz?
- Nic, nic... Mogłabyś zrobić mi kawę, nawet nie miałam siły pójść do sklepu... - żaliłam się na sobą.
- Księżniczka się znalazła!
- Oj no weź... -błagałam
- Nie.
- Ej, noo! Foch! -kiedy to powiedziałam poszłam do kuchni, a Lucy zaczęła się ze mnie śmiać. -A są przynajmniej jakieś ciastka czy wszystko zeżarłaś?
- Są, czekoladowe. Jeszcze się pieką. -oznajmiła
- Nawet jak masz wolne od pracy to pracujesz? - Lu od zawsze lubiła piec ciastka i takie tam, ale chyba się od tego uzależniła...
- Tak! Ja to kocham!
- Nie no spoko. To ja idę na górę. -po czym udałam się do swojego pokoju z kawą w rękach. Usiadłam przy biurku i weszłam na facebooka i twittera. W sumie, to zawsze. Kilka nowych obserwujących. Kilka tweetów do mnie. Kilka hejtów, jaka ja brzydka. Normalka. Kiedy nagle jeden tweet przykuł mój wzrok. W sumie normalny, bo o treści:
"@ShaayHastings Twoja ostatnia sesja była niesamowita! Twoja uroda jest zniewalająca!", ale jednak... Przecież napisał go mój idol!! Sam Harry Styles!! Ja nie mogę! Zaczęłam się cała trząść. Chciałam mu odpisać, ale nie wiedziałam co. To był sen! Wtedy do mojego pokoju weszła siostra, która kiedy mnie zobaczyła odłożyła tace z ciastkami na stolik i zapytała przestraszona
- Jezu, Shay! Czy ty padaczki dostałaś? Shay? -wtedy Lucy spojrzała w monitor. I od razu zrozumiała. Zaczęłyśmy razem piszczeć i skakać po pokoju. Obie byłyśmy directionerkami. Kiedy się uspokoiłyśmy zajrzałam jeszcze raz w obserwujących. Był tam! ON mnie obserwuje!
~Oczami Lucy~
Kiedy tylko się uspokoiłyśmy poszłam do swojego pokoju sprawdzić tweetera. Niestety. Nic na mój temat. No w sumie, nie jestem jakąś znaną osobą jak Shay, ona to ma szczęście... Zobaczyłam odpowiedź mojej siostry:
"@Harry_Styles Dziękuję, to BARDZO przyjemne "usłyszeć" coś takiego od swojego idola :) <3"
Dlaczego ja nie mogę być w ciele Shannon? Tak naprawdę wyglądamy tak samo, ale jednak ona jest uważana za tą ładniejszą... Kurde! Po tym wszystkim zapomniałam wciąć trochę ciastek z tacy. Wracam po nie! Jak pomyślałam tak zrobiłam. Na korytarzu po raz kolejny usłyszałam piski. Podbiegłam do drzwi od pokoju siostry. Ona spojrzała na mnie z wielkim uśmiechem na twarzy i pokazała mi laptopa.
"@ShaayHastings To co ty na to żebyśmy się spotkali? Oboje mieszkamy w Londynie i jeszcze nigdy się nie spotkaliśmy, to trochę smutne, nie uważasz? :)"
- O kur*a! Odpisz mu, szybko! No już! -pośpieszałam siostrę, na co ona tylko się zaśmiała
"@Harry_Styles W sumie to nie taki głupi pomysł... To kiedy? :D"
_________________________________________________
Wiem, że krótki i beznadziejny, ale po prostu nie miałam zbytnio czasu. Codziennie wchodziłam i pisałam po kilka zdań i wyszło coś takiego. Po prostu świetny początek ;_;
Wszystko ładnie, ;pięjknie jednak zastanawiam się dlaczego wszystko dzieje się tak szybko? I dlaczego tak krótko? NO ale nic, początki są trudne :) Ciekawa jestem spotkania Styles'a z Shay :D Czekam na kolejne rozdziały. Poinformujesz mnie?
OdpowiedzUsuńA przy okazji zapraszam do siebie do przeczytania i skomentowania mojego opowiadania o Louise :)
♦ forgiveness-fanfiction.blogspot.com ♦
Fajne opowiadanie... Bardzo mi się podoba, czekam z niecierpliwością na następny rozdział :3
OdpowiedzUsuń